Gender szuka pracy

Gender to rewolucja przełomu stuleci. Czy zawsze pozytywna? Na rynku pracy i w procesie rekrutacyjnym, różnice płci mogą być bardzo pomocne, jeśli wiemy "z czym to się je"

Korzyści równouprawnienia w procesie rekrutacji są jasne, ale zapominając o różnicach płci, wiele tracisz. Co dokładnie?

(NIE)ŚMIAŁOŚĆ KOBIET. 
Kilka lat temu, Hewlett Packard przeprowadził wśród swoich badanie, które doprowadziło do ciekawego odkrycia. Kobiety aplikują na stanowisko jedynie wówczas, gdy spełniają 100% opisanych w nim wymagań. Mężczyznom całkowicie wystarczy, że odpowiadają oczekiwaniom w 60%; wychodzą z założenia, że warto spróbować i wysyłają swoje CV. Przełóżmy to na język ogłoszenia. Najbardziej banalny wniosek nasuwa się sam: kobietom brakuje pewności siebie. A to nieprawda! Ponad 40% z nich wyjaśnia, że nie aplikują na ofertę, której wymaganiom nie odpowiadają w pełni, bo uważają, że nie zostaną zatrudnione i szkoda na to ich czasu i energii. Podobnego wyjaśnienia udzielają mężczyźni. Czyli: proces zatrudniania przypomina „zakuwanie do egzaminu” – uczysz się by zdać, a nie po to, by umieć. A w aplikacji największą sztuka jest nie dobra praca, ale przejście rekrutacji. I jeszcze jeden haczyk: kobiety, które decydują się nie aplikować, uważają często, że byłyby w stanie kompetentnie i odpowiedzialnie wykonywać pracę. Drugim powodem rezygnacji z procesu jest, że nie chcą zostać w nim odrzucone. Czyli znowu: udział w procesie rekrutacyjnym to nie poszukiwanie odpowiedniej pracy – to poddanie się ocenie i wzięcie udziału w nierównej „walce” z rekruterem. Co z tym z robić? Spróbuj zbudować ogłoszenie, które przedstawi Twój projekt w innym świetle. Magiczne zdanie: „Nie szukamy idealnych kandydatów - szukamy dobrych pracowników” to już jest jakiś trop. Podobnie zadziała „Uważasz, że dobrze poradzisz sobie na tym stanowisku? Zapomnij o wszystkim, co tu napisaliśmy – po prostu zadzwoń, spotkaj się z nami, przekonaj nas”. Każde z tych zdań przełamuje stereotyp odnośnie procesu, który tak bardzo blokuje kobiety.

SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA… 
Ocena w procesie rekrutacyjnym to nie jedyne, co zniechęca kobiety. Nie jest tajemnicą, że są one znacznie silniej nastawione na relacje. Jeśli w ogłoszeniu zamieścisz słowa: asertywny, analityczny, czy niezależny, masz duże szanse, że odstraszysz kobiety – bo te przymiotniki w procesie socjalizacji nauczyliśmy się kojarzyć z mężczyznami. Chcesz grać fair wobec płci? Zastanów się, czy na tym samym stanowisku nie sprawdzą się cechy takie jak: zaangażowany, kompetentny społecznie, odpowiedzialny i świadomy. Dodaj je do listy pożądanych cech, a zwiększysz swoje szanse dotarcia do wartościowych kandydatek. I kandydatów (dzięki pierwszej liście). Słowa mają znaczenie również podczas samej rozmowy. Badania pokazują, że gdyby pracodawcy mieli wybrać kandydata nie rozmawiając z nim, dwukrotnie częściej zdecydowaliby się na mężczyznę. Co więcej, jeśli podczas rozmowy kobieta użyje słów takich jak: ciepła czy wspierająca, pielęgnująca relacje, obniża swoje szanse na zatrudnienie! Sposób na to prosty (a niestety wciąż nieczęsto stosowany) – zaczynaj rozmowę z szablonem cech, które posiada dobry kandydat. Jeśli je dostrzeżesz, zaznacz checkbox. I tyle. Pozostałe cechy, o ile nie szkodzą – niech pozostaną dla Ciebie nieistotne, a uchronisz się przed uprzedzeniami. 

GENDER PAY GAP. 
Starasz się od samego początku. Ogłoszenie, weryfikacja , wszystko zbudowane bezstronnie, ale ze świadomością różnic międzypłciowych. Proces zamknięty z sukcesem – prawie, bo przed Wami negocjacje wynagrodzenia. W Polsce nie jest jeszcze tak źle, bo wskaźnik różnicy między pensją kobiet i mężczyzn wynosi ok. 10,52 (dla porównania w Niemczech – 16,57). Powiedzmy więc, że wystarczy być ostrożnym i przygotować w miarę sztywna siatkę wynagrodzenia ściśle powiązaną z kompetencjami kandydata (czy kandydatki), które przecież rzetelnie sprawdziliśmy. A na koniec… stary dobry Monty Python o prawie każdego z nas do bycia mężczyzną (lub kobietą).


Anna Myslińska

Anna Myślińska - psycholog i trener, manager marketingu i PR w Jobs Plus. Staram się wspierać pracę naszych rekruterów i obsługi klienta, tworząc dobre środowisko komunikacji i dzieląc się naszą wiedzą na zewnątrz organizacji. Chcę, żeby wszystko grało tak, byśmy efektywniej pracowali i pomagali naszym klientom i kandydatom, służąc naszym doświadczeniem.

Nowe wpisy prosto do Twojej skrzynki

Inne wpisy